Facet który zakazał mi w pewnym sensie mówić stanął przede mną i powiedział:
-Niezła przygoda co? - ironia w jego głosie sprawiła, że miałam ochotę uderzyć go w twarz - Ale wiesz, że zachowałaś się idiotycznie? No co nic nie mówisz, dawaj, dawaj!
-Haha przepraszam? Co to miało być? Jacyś idioci wsadzają mnie do samochodu i kneblują potem zawijają w prześcieradło, następnie z niego rozwijają tak że sobie głowę rozbijam i nie wiedzą co robić? To dopiero jest idiotyczne, a moje zachowanie jest od takiego dalekie.- byłam twarda i mocna w słowach, nie chciałam dawać im satysfakcji.
-Ci 'idioci' to nasi ludzie, dla Twojej informacji. - szorstko odpowiedział.
-Ah więc skoro oni są idiotami to wy wszyscy też musicie nimi być.- walka dopiero się zaczęła, pomyślałam.
-Wolisz być z głupkami od Cedrica?
-Jeśli nie rozbijają głów i nie kneblują to...
-Oni od razu zabijają takich jak ty.
-Takich jak ja? To kim ja jestem? Zwykłą 17-latką której marzy się bycie kimś więcej niż tylko człowiekiem?
-Najwyraźniej.
-Po co ta cała gadka? Zabijcie mnie i do widzenia, bo mam już dość tych waszych głupich telefonów i podjeżdżania pod mój dom każdego wieczoru.
-Słucham?- i znów ironia.
-To ja słucham. Czemu się tu znalazłam? Przekażcie mojemu bratu że tu jestem czy coś, bo jak na razie to mi się u was nudzi. I proszę o zaopatrzenie mojej głowy.
-Rick nie patrz tak na nią tylko jej pomóż. Co ty się zakochałeś czy jak? -wszyscy wybuchli śmiechem- A co do Twojego brata to on o wszystkim wie. Will zapraszam, twoja chwila.
Do pomieszczenia wszedł mój brat. Teraz mogłam dostrzec jaki był przystojny w każdym calu. Opalony blondyn i te niebieskie uwodzące oczy. Zupełnie nie mój brat. Umięśniony , wysportowany- ideał. W ręku trzymał karabin i uśmiechał się łobuzersko. Biała bokserka i wisiorek typowy dla raperów, których słucha , rurki i vansy - strój jak zwykle dobrany. Z zachwytem na niego patrzyłam, ale udawałam że nie robi na mnie wrażenia.
-Hejka mała!- wykrzyknął i przytulił mnie.
-Ostrożnie to boli!- krzyknęłam na niego. - Mógłbyś mi to wytłumaczyć?
-Ale co?
-To czemu tu się znajduję, kim są ci ludzie i czemu jestem oszpecona?!
-Usiądź i posłuchaj......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz